W precedensowym wyroku TSUE orzekł, że firma może bezpośrednio wobec organizacji zbiorowego zarządzania powołać się na niezgodność przepisów krajowych z regulacjami UE i odmówić odprowadzania opłat.
W praktyce wyrok oznacza, że jeśli przepisy krajowe dotyczące opłaty reprograficznej są niezgodne z unijnymi, to przedsiębiorcy odprowadzający te opłaty mogą przestać je uiszczać. Tak właśnie wydarzyło się w Belgii, gdzie dystrybutor kserokopiarek i skanerów w 2015 r. przestał płacić Reprobelowi – tamtejszej spółce zajmującej się reprezentowaniem twórców. Uznał bowiem, że krajowe przepisy są niezgodne z unijnymi, gdyż przewidują zryczałtowaną rekompensatę, która nie odpowiada rzeczywistym stratom twórców z tytułu dozwolonego użytku osobistego. A to, jak wynika z wcześniejszego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jest niezgodne z regulacjami unijnymi. Opłata reprograficzna ma bowiem równoważyć straty spowodowane tym, że prawo umożliwia kopiowanie książek, filmów, muzyki czy innych utworów na własny użytek.
Sprzedawca kserokopiarek zaczął znów wnosić opłatę reprograficzną, ale dopiero po zmianie belgijskiego prawa w 2017 r. Belgijski sąd, przed którym Reprobel domaga się zapłaty za okres przerwy, postanowił zadać pytania prejudycjalne TSUE. Ten zaś w niedawnym wyroku uznał, że dystrybutor sprzętu kserograficznego miał prawo powołać się na niezgodność belgijskiego prawa z przepisami unijnymi wprost wobec organizacji zbiorowego zarządzania, a w konsekwencji przestać płacić.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.