Małe usterki też trzeba naprawić w terminie

paragraf
<p>Wykonawca podnosił też wiele innych argumentów przeciwko zarówno samej karze umownej, jak i jej wysokości.</p>Shutterstock
4 października 2022

Wykonawca, który nie usunął na czas usterek, nie może tłumaczyć się problemami z podwykonawcą. Jako profesjonalista sam bowiem odpowiada za jego wybór – stwierdził Sąd Apelacyjny w Poznaniu.

Firma wygrała przetarg publiczny na dostosowanie budynku uniwersyteckiego do przepisów przeciwpożarowych. W umowie ustalono, że ewentualne wady zostaną usunięte w ramach gwarancji w ciągu 14 dni. Przewidziano również karę umowną za niedotrzymanie tego terminu – 0,05 proc. za każdy dzień zwłoki. Rzeczywiście po oddaniu prac zamawiający znalazł usterki, doliczył się ich w sumie 48. Większość drobnych – wartość napraw wyniosła raptem 26 tys. zł, przy robotach opiewających na prawie 7 mln zł. Problem w tym, że napraw dokonano po ponad dwóch miesiącach, a więc długo po terminie. W związku z tym zamawiający naliczył kary umowne na kwotę prawie 250 tys. zł.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.