Ustawa o wolności słowa przemyca zwiększenie inwigilacji

wolność słowa, internet
<p>&nbsp;Po dane telekomunikacyjne najczęściej sięga policja</p>Shutterstock
12 stycznia 2022

Przepisy mające zapewnić większe prawa użytkownikom mediów społecznościowych jednocześnie zwiększą możliwość śledzenia aktywności internautów przez służby

Po ubiegłotygodniowym zawieszeniu konta Konfederacji, którego powodem miało być rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na temat koronawirusa, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przedstawił zmienioną wersję projektu ustawy o ochronie wolności słowa w internetowych serwisach społecznościowych. Podkreślił, jak ważne jest wprowadzenie realnych sankcji za „zamach na wolność słowa”. Tymczasem Fundacja Panoptykon zwraca uwagę, że poza przepisami mającymi gwarantować większe prawa użytkownikom projekt przewiduje również takie, które z wolnością nie mają zbyt wiele wspólnego. Zgodnie z nim serwisy będą musiały przez rok przechowywać dane o aktywności internautów i udostępniać je służbom na każde żądanie.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png