Wikariak: Można zmusić do puszczania polskiej muzyki, ale nie do jej słuchania [KOMENTARZ]

Sławomir Wikariak
<p>Sławomir Wikariak</p>DGP / Wojtek Gorski
25 stycznia 2022

Jakie będą efekty przepisów nakazujących, by polskie radia grały dużo więcej polskich piosenek? Wszystkich nie da się dzisiaj przewidzieć, jeden jest natomiast pewien – odpływ słuchaczy do platform streamingowych i podcastów. Nie jestem tylko pewien, czy posłowi Markowi Suskiemu (PiS) rzeczywiście o to chodzi.

Wbrew informacjom, które ukazały się po piątkowej konferencji pana posła, ogólny limit nie ma być zwiększony do 80 proc., tylko do 50 proc. czasu w skali miesiąca. Innymi słowy, w ciągu miesiąca każda rozgłośnia musiałaby co najmniej połowę czasu, w którym lecą piosenki przeznaczać na polski repertuar. Dzisiaj limit ten wynosi 33 proc.

To jednak dopiero początek, bo zgodnie z projektem 80 proc. czasu przeznaczanego na emisję polskich piosenek musiałoby przypadać na godz. 5–24. Dzisiaj jest to 60 proc. Zostaje więc 5 nocnych godzin, w których można skomasować pozostałe 40 proc. To właśnie dlatego w nocy dużo częściej można usłyszeć krajowych wykonawców. Teraz miałoby się to radykalnie zmienić. Na zagranicznych artystów dużo łatwiej byłoby trafić między północą a godz. 5 rano.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.