Przepisy mają skuteczniej zapobiegać marnowaniu żywności. Sprzedawcy są przeciwni

Data ważności
Data ważnościShutterStock
25 września 2024

Sprzedawcy protestują przeciwko planom pięciokrotnego wzrostu opłat za wyrzucane jedzenie. Producenci, choć ich regulacje te nie obejmą, również obawiają się strat.

Wpisany w minionym tygodniu do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1645 ze zm.) zakłada podniesienie z 10 do 50 gr kar za każdy kilogram zutylizowanej żywności. Wzrosną też kary za niewniesienie tych opłat (wniesienie ich w niepełnej wysokości albo z przekroczeniem terminu) z obowiązującego przedziału od 500 zł do 10 tys. zł do kwoty w przedziale od 5 tys. do 15 tys. zł.

Nowe przepisy mają objąć każdego sprzedawcę detalicznego i hurtowego o powierzchni sprzedaży powyżej 250 mkw. W przypadku sieci będzie to dotyczyło każdego sklepu, który spełnia kryterium powierzchniowe. Nie będzie już obowiązywało kryterium przychodowe. Dziś ustawa obejmuje te placówki, które uzyskują ze sprzedaży żywności przynajmniej 50 proc. swoich przychodów. Projekt przewiduje też 5 tys. zł kary dla sprzedawcy za nierealizowanie kampanii edukacyjnej uczącej racjonalnego obchodzenia się z żywnością i wprowadza limit odliczenia od opłaty maksymalnie 20 proc. kosztów poniesionych na kampanię, transport i dystrybucję przekazanej żywności. Zostanie też doprecyzowana definicja marnowania żywności. Chodzi o to, aby nie były to tylko działania, na skutek których dochodzi do przeterminowania żywności, lecz także zaniechania, które do tego doprowadziły.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.