Od pół roku dzierżawię lokal użytkowy od gminy, na który wygrałem przetarg. Umowę podpisałem na 10 lat. Jednak dostałem właśnie pismo wypowiadające mi dzierżawę bez zachowania okresu wypowiedzenia, ponieważ podnająłem jedno pomieszczenie innemu przedsiębiorcy. W umowie dzierżawy nie było zastrzeżeń zakazujących takiego działania. Czy gmina ma prawo tak postąpić?
Zapewne przedsiębiorca dzierżawił nieruchomość od gminy na zasadach wynikających z ustawy o gospodarce nieruchomościami (dalej: u.g.n.). To na jej postawie gmina dysponuje i gospodaruje mieniem samorządowym. W art. 13 ust. 1 u.g.n. postanowiono, że ‒ z zastrzeżeniem wyjątków wynikających z ustaw – należące do niej nieruchomości mogą być przedmiotem obrotu, w szczególności sprzedaży, zamiany i zrzeczenia się, oddania w użytkowanie wieczyste, w najem lub dzierżawę, użyczenia czy oddania w trwały zarząd. Z kolei z art. 37 ust. 4 u.g.n. wynika, że zawarcie umów użytkowania, najmu lub dzierżawy na czas oznaczony dłuższy niż trzy lata lub na czas nieoznaczony następuje w drodze przetargu.
Do umów dzierżawy podpisywanych przez jednostki samorządowe mają zastosowanie regulacje kodeksu cywilnego (dalej: k.c.). W art. 693 k.c. postanowiono, że przez umowę dzierżawy wydzierżawiający zobowiązuje się oddać dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a dzierżawca zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu umówiony czynsz. Czynsz może być zastrzeżony w pieniądzach lub świadczeniach innego rodzaju. Może być również oznaczony w ułamkowej części pożytków.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.