Rada Wolności Słowa postrachem portali internetowych? UODO i UKE mają wątpliwości

Strona internetowa. WWW.
<p>UKE również nie wydaje się szczęśliwy z powodu dodatkowych kompetencji, jakie mają mu zostać powierzone przez nowe przepisy.</p>Shutterstock
4 stycznia 2022

UODO ma zastrzeżenia co do zakresu danych, jakie będzie mogła przetwarzać Rada Wolności Słowa. UKE uznaje zaś kary, jakie mają być nakładane na portale, za zbyt rygorystyczne.

Przedstawiony we wrześniu ub.r. przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy o ochronie wolności słowa w internetowych serwisach społecznościowych ma z jednej strony zapobiegać bezpodstawnemu zawieszaniu kont czy konkretnych treści, a z drugiej zaś gwarantować usuwanie wpisów naruszających dobra osobiste, dobre obyczaje czy też dezinformujących. Mają się tym zajmować same portale społecznościowe, ale od ich decyzji będzie można się odwołać do specjalnie utworzonego ciała, jakim ma być Rada Wolności Słowa. Będzie ona mogła nakładać na serwisy kary finansowe - nawet do 50 mln zł.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png