Zerwanie kontraktu z dotychczasowym wykonawcą, a nawet ryzyko utraty części unijnego dofinansowania nie uzasadniają udzielenia kolejnego zamówienia z wolnej ręki
Skrót artykułu
Duże i skomplikowane inwestycje w zasadzie zawsze wiążą się z ryzykiem wystąpienia tarć po obydwu stronach kontraktu. Czasem są one na tyle duże, że prowadzą do rozwiązania umowy. Naturalnym odruchem zamawiającego jest wówczas chęć jak najszybszego znalezienia kolejnego wykonawcy. Jak pokazuje jednak opublikowany ostatnio wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, droga na skróty i udzielenie zamówienia z wolnej ręki może oznaczać złamanie prawa.
Autopromocja
Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.