60 proc. transakcji na rynku nieruchomości przechodzi przez małe agencje. Na obserwowanym ostatnio wzroście popytu najbardziej zyskają firmy prowadzące aktywną sprzedaż uzupełnioną dodatkowymi usługami
Hossa to wprawdzie nie jest, ale w branży handlu nieruchomościami widać coraz więcej optymizmu. Jak twierdzi Katarzyna Kuniewicz z zajmującej się analizą tego sektora firmy Reas, pod względem liczby sprzedanych mieszkań ubiegły rok prawdopodobnie był rekordowy. Według Katarzyny Kuniewicz w ciągu najbliższych 12 miesięcy sytuacja na polskim rynku powinna być stabilna, co w tej branży – wbrew pozorom – jest dobrą wiadomością. W handlu mieszkaniami szkodliwy jest bowiem zarówno spadek popytu, jak i niespodziewana hossa, która kończy się zazwyczaj, jak miało to miejsce w latach 2008–2009, drastycznym załamaniem zarówno podaży, jak i cen oraz liczby sprzedawanych mieszkań. – Na wprowadzenie do sprzedaży czekają nowe projekty deweloperów – wskazuje Kuniewicz. – Jednocześnie po drugiej stronie zostały uruchomione wszystkie grupy popytowe, od najniższej, która kwalifikuje się do rządowego programu Mieszkanie dla Młodych, po inwestorów traktujących mieszkania jako lokatę kapitału. Wydaje się więc, że mamy najlepszą fazę rynku, który jest cykliczny. Obecnie znajdujemy się w górnych limitach popytowych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.