Minister zdrowia dostał list od Naczelnej Izby Aptekarskiej. Szef samorządu branżowego skarży w nim na firmy, które łamią nowo wprowadzony zakaz reklamy. Tłem sprawy jest walka małych placówek z dużymi sieciami.
„Wobec ciągłego rozszerzania się kręgu aptek podejmujących niedozwoloną reklamę uważam, że tylko szybka reakcja organów do tego powołanych może ograniczyć dalsze rozszerzanie tego typu działań” – tak w piśmie przesłanym na ręce ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej Grzegorz Kucharewicz apeluje o jak najszybszą „interwencję w celu powstrzymania eskalacji niedozwolonych praktyk”.
Te niedozwolone praktyki w ocenie szefa samorządu aptekarskiego polegają na obchodzeniu ustawy refundacyjnej, która zakazała reklamowania nie tylko leków na receptę, lecz także samych aptek. Do tablicy Kucharewicz wywołał po nazwisku trzech podejrzanych: bezpłatny miesięcznik „Świat Zdrowia” rozdawany w niektórych aptekach, ogólnopolską sieć aptek Dbam o Zdrowie, a także PZU Życie. Na towarzystwo ubezpieczeniowe szef samorządu aptekarskiego poskarżył się zresztą nie Arłukowiczowi, lecz Komisji Nadzoru Finansowego. Poszło o ubezpieczeniowy program farmaceutyczny, jaki PZU Życie prowadzi wspólnie z niektórymi aptekami, m.in. siecią Dbam o Zdrowie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.