Autopromocja

Apteki odbijają sobie refundację i podwyższają ceny leków. Jakich?

Apteka
AptekaShutterStock
6 lutego 2012

Koncerny farmaceutyczne, hurtownie oraz właściciele aptek podwyższają ceny leków sprzedawanych bez recepty (tzw. OTC) – tak próbują się ratować przed skutkami ustawy refundacyjnej. Wprowadzenie niskich marż dla aptek i hurtowni oraz sztywnych cen leków na receptę dla koncernów odbiło się na ich sytuacji finansowej. Ratują się więc, inaczej sięgając do kieszeni pacjentów.

Polacy wydali na leki OTC w zeszłym roku blisko 8 mld zł, to jest o 500 mln zł więcej niż rok wcześniej. Eksperci przewidują, że w tym roku ten wzrost będzie jeszcze większy. Ale nie dlatego, że wzrośnie spożycie farmaceutyków – po prostu pójdą w górę ich ceny. Niektóre firmy, wiedząc o planach resortu zdrowia dotyczących wprowadzenia sztywnych cen leków refundowanych, zawczasu zaczęły poszerzać swoją ofertę produktów OTC. Zamawiały też więcej suplementów diety, dermokosmetyków czy artykułów spożywczych. – Wiedziały, że to jest szansa na poprawienie swojej sytuacji finansowej – mówi Paweł Kliś, dyrektor Polskiego Związku Producentów Leków bez Recepty. Jednym z przykładów jest wykupienie przez Sanofi-Aventis firmy Nepentes, produkującej m.in. sprzedawane w aptekach kosmetyki Iwostin. Oprócz tego producenci oraz hurtownie już w grudniu 2011 roku zaczęli podwyższać ceny produktów nierefundowanych, wiedząc, że nie będą mogli ruszyć cen leków refundowanych. Dla przykładu – jak twierdzą farmaceuci – o 10 – 15 proc. wzrosły ceny takich medykamentów, często kupowanych przez pacjentów, jak flegamina, calcium, prostalong, vibovit, rutinoscorbin, panadol, niquitin, grypolek, naproxen, relamax.

Marże na lekach z refundacją są niskie. Farmaceuci zarobią na panadolu

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.