W strajk zaangażował się minister Konstanty Radziwiłł. Ale niewiele to pomogło. Bez rozwiązań systemowych dotyczących różnych grup zawodowych będą kolejne protesty. Pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka od łóżek pacjentów odeszły tydzień temu. Kolejne tury rozmów kończyły się fiaskiem. W niedzielę wypracowano propozycje porozumienia, ale zostały odrzucone. W poniedziałek wieczorem – dowiedział się DGP – rozpoczęły się rozmowy o powrocie do negocjacji.
Coraz głośniej domagano się, by sprawą zajął się osobiście minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Wczoraj zwołał w tej sprawie konferencję, ale niewiele z niej się dowiedzieliśmy, jeśli chodzi o szanse zażegnania konfliktu, bo i możliwości szef resortu zdrowia ma niewielkie. Apelował o powrót do pracy, podkreślał, że problemy w CZD już zastał, ostrzegał, że każdy dzień strajku to dla i tak bardzo zadłużonego szpitala ogromne straty – już sięgające kilku milionów złotych – z powodu wstrzymania przyjęć i ewakuacji części pacjentów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.