Końca zamieszania wokół leków nie widać. Część firm nadal czeka, aż resort zdrowia podejmie decyzję, czy ich leki znajdą się na listach refundacyjnych. Zdaniem prawników oznacza to, że od nowego roku pacjenci będą musieli zapłacić za nie pełną cenę, ponieważ minął ustawowy termin wpisywania ich na listy refundacyjne. Resort zaprzecza, twierdząc, że wszystko jest pod kontrolą.
Jak wynika z naszych informacji, w resorcie zdrowia panuje ogromne zamieszanie. Firmy otrzymują decyzje, w których roi się od błędów: od literówek przez złe ceny, na błędnej klasyfikacji leków skończywszy. Jedna z firm produkująca antybiotyki otrzymała na swój lek ryczałt, choć się o to nie starała. Oznacza to, że pacjent zapłaci za niego 3,20 zł. Choć zwracano na to uwagę urzędnikom, ci uznali, że mają zbyt dużo pracy, by to zmieniać.
Największe problemy czekają po 1 stycznia cukrzyków
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.