Organizacje zajmujące się pacjentami w stanie terminalnym alarmują, że w większości województw sytuacja nie jest dobra: normy dotyczące liczby miejsc w hospicjach stacjonarnych spełniają tylko trzy województwa.
– Obłożnie chorego trzeba umyć, przewinąć, nakarmić, zrobić zastrzyk. Pielęgniarka z hospicjum domowego przychodzi dwa razy w tygodniu i nie może być przy nim codziennie. Nie każdą rodzinę stać na zatrudnienie prywatnej opieki. Taki człowiek powinien więc trafić do hospicjum stacjonarnego. Tylko że w województwie łódzkim takich miejsc nie ma – mówi ks. Grzegorz Chirk, psychoonkolog, założyciel Fundacji „Dwa Skrzydła” w Tomaszowie Mazowieckim.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.