Nikt nie uczył chorych na raka, jak być pacjentami. Tę lekcję odbierają, gdy zaczynają się zmagać z chorobą. Wtedy dowiadują się, że są jedynie świadczeniobiorcą, któremu należy zaserwować konkretnie wycenioną terapię. I nie mogą żądać zbyt wiele, bo to obciąża budżet.
Chorzy muszą radzić sobie sami. Począwszy od dostania się do lekarza po zdobycie informacji czy zrozumienie – często absurdalnych – przepisów. Choć leczenie onkologiczne jest priorytetem w polityce zdrowotnej, a choroba powszechna (nowotwór jest przyczyną śmierci prawie co czwartego Polaka), że powinny zostać określone standardy postępowania, w rzeczywistości panuje chaos, w którym o dostępie do skutecznych terapii decyduje szczęście. Dominującym zaś uczuciem chorych jest osamotnienie i zagubienie. Często po omacku poruszają się w siatce powiązań: ministerstwo, fundusz, lekarz, apteka, których relacje definiują liczne ustawy i rozporządzenia. System im niczego nie ułatwia.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.