Autopromocja

Sobierajski: Krew mnie zalewa, jak sceptyczni wobec szczepień nie podają żadnych argumentów [WYWIAD]

Szczepionka
<p>Dziś, według różnych badań, do 20 proc. Polaków chce się szczepić bez wątpliwości.</p>ShutterStock
5 stycznia 2021

W dyskusji wokół szczepienia celebrytów nie dotykamy istoty tematu, czyli tego, że szczepienie jest bezpieczne i warto je robić – mówi dr Sobierajski

 

Od lat prowadzi pan badania nad stosunkiem Polaków do szczepień. Dlaczego te przeciwko koronawirusowi stały się kolejną osią podziałów, a zaszczepienie polityków i ludzi kultury tylko dolało oliwy do ognia?

To nie kwestia tej pandemii, COVID-19, ale tego, co działo się przez dekady wcześniej. Z systemem szczepień dla dorosłych na czele. O ile w przypadku obowiązkowych szczepień dla dzieci sytuacja jest jasna i większość rodziców z faktami nie dyskutuje, o tyle problem dorosłych leży odłogiem. Przykład? Szczepienia przeciwko grypie. Według danych Eurostatu w Polsce szczepi się zwykle ok. 9 proc. seniorów 65+. W UE gorzej jest tylko w Bułgarii. W czołówce są Irlandia – ok. 68 proc. zaszczepionych, Holandia – 63 proc. oraz Portugalia – blisko 61 proc. Z pewnym „wzruszeniem” oglądam więc wypowiedzi byłych ministrów zdrowia, którzy mówią o tym, jak szczepienia są ważne. Nie pamiętam jednak ich szczególnej uwagi poświęcanej tej kwestii, gdy urzędowali. Dodatkowo jesteśmy narodem, który specyficznie pojmuje wolność jednostki. Wspomnę dyskusję o tym, by szczepienia dzieci, wzorem Szwecji, Norwegii czy Finlandii, przestały być obowiązkowe. Bo wymóg narusza prawa rodziców, w tym do wychowania. Zdecydowana większość wakcynologów jest temu przeciwna. Przykład szczepionki przeciwko Sars-CoV-2 pokazuje, co mogłoby się stać w następstwie likwidacji nakazu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.