Klinger: Bat na in vitro czy naprotechnologię?

Klara Klinger
Klara KlingerDGP
28 września 2017

Prawo i Sprawiedliwość zabroni in vitro? Jeszcze w trakcie posiedzenia komisji zdrowia były minister Bartosz Arłukowicz wypuścił dramatyczny tweet na temat przygotowywanych przez swój były resort przepisów dotyczących m.in. programów zdrowotnych. „Rząd dostaje w ustawie możliwość karania samorządów za wprowadzanie regionalnych programów in vitro #StrajkKobiet”. W pierwszym momencie uznałam to za daleko posuniętą manipulację. Ale w drugim...

O co chodzi? PiS wprowadziło nową zasadę. Żeby samorząd mógł sfinansować projekt zdrowotny, musi mieć zgodę Agencji Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji, która ocenia, czy projekt ma ręce i nogi, czyli podstawy naukowe, i czy na pewno jest przydatny w danym regionie. Do tej pory – choć trzeba było poprosić o opinię – najczęściej chodziło o czystą formalność. Bo nawet jeśli AOTMiT mówiła, że pomysł samorządu to wyrzucanie pieniędzy w błoto, ten i tak mógł wprowadzać swój program. Od dawna trwały dyskusje – również za czasów rządów Platformy Obywatelskiej – że taka forma jest absurdalna. Bo Agencja wydaje pieniądze na ekspertów, a samorząd robi, co chce.

Pozostało 73% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.