Placówki nie panują nad odpadami medycznymi, a system ich utylizacji jest nieszczelny – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli.
Niebezpieczne odpady „znikają” albo jeżdżą po całym kraju, żeby zostać spalone w odległej spalarni – wynika z najnowszego raportu NIK. W Polsce rocznie wytwarza się średnio 44 tys. ton odpadów medycznych. Z tego aż 90 proc. to odpady niebezpieczne, głównie zakaźne. To m.in. części ciała, zainfekowane podpaski i pieluchy, odczynniki chemiczne, niektóre leki, resztki jedzenia z oddziałów zakaźnych. Kontrolerzy NIK nie mogli doliczyć się 7 tys. ton takich odpadów. Wiadomo, że zostały wytworzone, ale brak dokumentów na ich utylizację. Być może zostały zniszczone nielegalnie lub wywiezione do lasu. Marszałkowie województw oraz szpitale twierdzą, że nie są w stanie odpowiedzieć, co się z nimi stało.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.