Na pierwszą wizytę u lekarza w nowym roku pan Ryszard, emeryt, wybrał się z takimi samymi dokumentami jak do tej pory. – Nie miałem wiary, że nowy system zadziała – przyznaje. I rzeczywiście, w przychodni pojawiły się kłopoty. Nie dotknęły wprawdzie jego, bo miał legitymację emeryta, ale młoda kobieta przyszła tylko z dowodem. Recepcjonistka nie dała się przekonać, że wystarczy oświadczenie, by skorzystać z pomocy lekarza, i odesłała ją po druk RMUA. – Dlaczego nie przyjęła oświadczenia? – zastanawia się pan Ryszard.
Złożenie oświadczenia o prawie do korzystania z opieki zdrowotnej to nowość, takiej możliwości do tej pory nie było. Być może stąd popłoch recepcjonistki. Jednak mimo proroctw sceptyków, że prawie 4 mln Polaków nie znalazło się w systemie elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorców (eWUŚ), bo mają niepewny status prawa do świadczeń, w znacznej większości placówek, które mają kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia, wystarczy dowód, by skorzystać z pomocy lekarza na podstawie ubezpieczenia w NFZ. Recepcjonistka wstukuje po prostu do komputera nasz numer PESEL i jeśli mamy prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej, ekran podświetla się na zielono. Jeśli nie – na czerwono.
Dzieje się tak dlatego, że placówki mające umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia uzyskały dostęp do Centralnego Wykazu Ubezpieczonych, który prowadzi NFZ na podstawie informacji z ZUS i KRUS. Zostaliśmy tym samym zwolnieni z obowiązku okazywania dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie (książeczki ubezpieczeniowej, druku RMUA czy dowodu wpłaty składki).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.