Przyzwyczailiśmy się do lekarskich teleporad. Niemal 45 proc. badanych chce, by zostały na stałe

W zeszłym tygodniu przyjęto rozporządzenie określające standard porad. Najwięcej emocji budzi pytanie, jak często lekarz ma dzwonić do pacjenta i co ma mu mówić
lekarzShutterStock
17 sierpnia 2020

Leczenie przez telefon nam się spodobało, choć zdarzają się też kłopoty – to główne wnioski badania satysfakcji pacjentów przeprowadzonego na zlecenie resortu zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia. Taką formę rozwiązywania problemów pacjentów wprowadzono w styczniu 2020 r. Gdy zaczęła się epidemia, okazała się jedną z głównych form komunikacji pacjentów z lekarzami podstawowej opieki zdrowotnej.

Żeby zobaczyć, czy to się sprawdza, MZ we współpracy z NFZ i konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny rodzinnej przygotowało ankietę. Przepytano 14 tys. pacjentów. 42 proc. z nich jest zadowolonych z teleporad i uważa, że ta forma jest porównywalna ze stacjonarną, a 16 proc. uznało, że jest nawet lepsza od wizyty w gabinecie. Tradycyjną formę woli 36 proc., dostrzegając pozytywy bezpośredniego kontaktu z lekarzem, np. możliwość dopytania o szczegóły terapii. Badani niespecjalnie narzekali na możliwość dodzwonienia się do przychodni; tylko 15 proc. miało z tym kłopot.

Pozostało 81% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png