Wojsko pomaga w szpitalach, choć nie szuka pochowanych łóżek

Okazuje się, że mimo negatywnego wydźwięku zapowiedzi ministra dyrektorzy szpitali chętnie zwracają się o pomoc. – Na dziś tylko trzy placówki w Polsce odmówiły naszego wsparcia. 154 dyrektorów podjęło pozytywne decyzje i na dniach wchodzimy na oddziały, zaś jeszcze w sześciu województwach prowadzimy rozmowy – mówi płk Pietrzak
szpitalShutterStock
9 listopada 2020

Wprowadzanie danych do systemu, pobieranie wymazów, przewożenie i przenoszenie sprzętu, a nawet pomoc na oddziałach – to niektóre z prac, które wykonują żołnierze w szpitalach. Ci, którzy z wojskowej pomocy już korzystają, chwalą sobie tę współpracę.

Z zeszłotygodniowej wypowiedzi ministra zdrowia wynika, że wojsko będzie kontrolować liczbę łóżek w szpitalach. – Często mamy do czynienia z pewnym niezrozumiałym ukrywaniem łóżek, które faktycznie są dostępne, a niekoniecznie dyrektor czy kierujący jednostką chce tego pacjenta przyjmować – argumentował Adam Niedzielski, zapowiadając skierowanie Wojsk Obrony Terytorialnej na oddziały covidowe. Takie przedstawienie sprawy wywołało zrozumiale oburzenie. Dyrektorzy szpitali wystosowali nawet list do ministra, w którym sprzeciwiają się odgórnemu narzucaniu zadań wojskowym.

Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.