Autopromocja

Szumowski: Z lekarzami rezydentami wyjaśniliśmy wiele nieporozumień [WYWIAD]

Łukasz Szumowski
Łukasz SzumowskiAgencja Gazeta / Fot. Maciek Jazwiecki Agencja Gazeta
8 czerwca 2018

Lekarze rezydenci mogą odpracować łącznie dwa lata w publicznych i prywatnych jednostkach. Nie musi być to praca na etacie. Natomiast ważne jest, żeby jednostki te miały kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia – mówi minister zdrowia Łukasz Szumowski w rozmowie z PAP.

Łukasz Szumowski: Wyjaśniliśmy nieporozumienia dotyczące okresu, w którym rezydenci mieliby obligatoryjnie pracować w Polsce po specjalizacji.

ŁSz: Tak, lekarze rezydenci sądzili, że nowelizacja zobowiązuje ich do pracy na etacie. Nam chodzi o pewien równoważnik ilości przepracowanych godzin, a nie formę zatrudnienia. Przepisy zawarte w nowelizacji mówią o dwóch latach w wymiarze godzin etatowych. W wyniku rozmowy doszliśmy do konsensusu. Wyjaśniliśmy, w jakiej formule i gdzie można to odpracować.

ŁSz: Lekarze mogą odpracować łącznie te dwa lata w publicznych i prywatnych jednostkach. Natomiast ważne jest, żeby jednostki te miały kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Zależy nam bowiem na tym, żeby była to praca na rzecz pacjentów nie tylko tych majętnych, ale także tych mniej zamożnych.

ŁSz: Analizowaliśmy również zapis o zakończeniu możliwości podpisywania klauzuli opt-out. W porozumieniu znajduje się formuła, że dołożę wszelkich starań, żeby w 2028 r. to zlikwidować. W ustawie nie można oczywiście wpisywać, że "będę dokładał starań". Natomiast tutaj - wydaje mi się - że mógłbym się skłonić do zapisu w nowelizacji, że w 2028 r. zniknie taka możliwość.

ŁSz: Legislatorzy postulowali, żeby wykreślić lekarzy rezydentów z ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w zwodach medycznych. Argumentowali, że między rezydentami, a pracodawcami nie zachodzi stosunek wynikający z umowy o pracę. Wskazywali, że jest to inna forma świadczenia pracy, a ustawa o płacy minimalnej mówi o umowie między pracodawcą i pracownikiem. Środowisko rezydentów postulowało, żeby zostawić ich w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu. Wydaje się, że nie ma zagrożenia, żeby zapis ten pozostawić w takim kształcie, w jakim był.

ŁSz: Nie tylko rezydenci zwracali uwagę na ten zapis, ale również środowiska hospicjów. Zależało im na tym, żeby z tego ograniczenia wyłączyć hospicja. Oczywiście hospicja będą mogły być drugim miejscem pracy. W innym wypadku hospicja byłyby zagrożone. Lekarze podejmują w nich dodatkową pracę często z pobudek innych niż zarobkowe. Pamiętajmy, że jest jeszcze mechanizm bezpiecznikowy. Dopóki nie będziemy mieli większej kadry, dyrektor wojewódzkiego oddziału NFZ będzie mógł się zgodzić na to, aby lekarz specjalista podjął pracę w innej placówce. Dyrektor będzie mógł wydać taką decyzję tylko dla określonego lekarza i określonej placówki.

ŁSz: Mam nadzieję, że tak.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.