O tym, dlaczego Naczelna Rada Aptekarska powinna być wolna od związków z koncernami, mówi jej prezes Elżbieta Piotrowska-Rutkowska
Wszystkich farmaceutów.
Oczywiście, to właśnie dla pacjentów pracują farmaceuci.
Przede wszystkim farmaceutką. Choć od roku nie mam stałego kontaktu z pacjentami, to miałam go przez całe życie zawodowe. Najpierw pracowałam w aptece szpitalnej, a potem przez 24 lata prowadziłam własną.
Wiem.
W żadnym wypadku. Nie chcemy ograniczania dostępu do leków, tylko uaktualnienia listy dopuszczonych do sprzedaży produktów w obrocie pozaaptecznym i ucywilizowania tej sprzedaży. Zwiększenia nad nią kontroli oraz poprawy jakości warunków przechowywania medykamentów. Placówki, które mają uprawnienia do sprzedaży leków w obrocie pozaaptecznym, zachowają je. Walczymy o bezpieczeństwo pacjentów. Ci z mniejszych miejscowości też na nie zasługują.
Mówimy jedynie o konieczności podwyższenia standardów przechowywania i dostępności produktów. W aptece i w sklepie bezpieczeństwo pacjenta powinno być tak samo chronione. Jesteśmy świadomi, że w niektórych miejscowościach nie ma apteki, tam w sklepach i na stacjach benzynowych leki powinny być dostępne.
W żadnym wypadku. Bez względu na to, kto prowadzi promocję, jestem absolutnie przeciwna reklamom, a nawet lokowaniu produktu. To reklamy sprawiają, że pacjenci spożywają więcej leków.
Oczywiście.
Marek Tomków.
Ma biały fartuch.
Logo producenta plastrów i opatrunków...
No cóż, to zapewne niedopatrzenie osób, które tworzyły filmik. Powinno się zamazać nazwę producenta.
Tomków nie powinien wystąpić w takim fartuchu. Wystarczyłby zwyczajny biały.
To zwykłe niedopatrzenie.
Nie, to inna sytuacja. Tamta pani magister zachęcała do nabywania suplementów diety i wzięła za to pieniądze. Wiceprezes Tomków nie zachęcał do zakupu jakiegokolwiek wyrobu medycznego. Jego wypowiedź miała zupełnie inny charakter.
To prawda, ale kolega ani nie zachęca do konsumpcji pokazanego produktu, ani też go nie zachwala. Nazwa producenta nie może być uznana za reklamę konkretnego produktu.
Można tak powiedzieć. Jednak mówienie o reklamie to przesada. Mamy do czynienia z niefortunnością. Nie autoryzowaliśmy tego materiału.
No cóż, faktycznie wiceprezes Tomków powinien zdjąć ten fartuch. Ale proszę znaleźć jakąkolwiek inną jego aktywność, gdzie namawia do kupowania leków.
Nie brnijmy zatem dalej w tę kwestię.
Koleżanka od dawna jest członkiem rady nadzorczej Neuki. To żadna tajemnica. Tak jak każdemu farmaceucie, tak i jej zależy na pozytywnym uregulowaniu rynku aptekarskiego. Robi to wszystkimi możliwymi metodami.
Proszę więc nie dyskredytować osoby, która została wybrana przez farmaceutów, którzy darzą ją szacunkiem i która nigdy nie wykorzystywała swojej pozycji do realizacji niecnych celów.Pani Śliwa w NRA reprezentuje interesy farmaceutów.
Racja. Dlatego pani Śliwa ma prawo wyłączać się z zajmowania stanowiska w sprawach, w których zachodzi konflikt interesów. W swojej wieloletniej karierze zawodowej zawsze kierowała się etyką, nigdy nie dopuściła się czynów niedozwolonych.
Wszystkim farmaceutom działającym w NRA zależy na tym, by jak najszybciej została uchwalona AdA, która ucywilizuje wreszcie rynek aptekarski. Przy czym zgadzam się, że w obecnej walce wokół wprowadzenia bądź też niewprowadzenia ustawy pojawiają się tzw. przebierańcy, którzy tylko udają niezależność, gdy tak naprawdę reprezentują interesy innego podmiotu. Mamy mnóstwo komunikatów wychodzących teoretycznie z wielu różnych źródeł i organizacji – weźmy PharmaNET, Konfederację Lewiatan i Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. W praktyce to jedna, bo PharmaNET jest członkiem i Lewiatana, i ZPP.
Nie wiem, rzadko czytuję.
Bez znaczenia jest to, do kogo należy portal. Nasze informacje publikują też ci sponsorowani przez sieci apteczne. Mamy tysiące wystąpień i cytowań we wszystkich możliwych mediach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.