Autopromocja

Seniorzy skonsultują się z lekarzem przez internet. Telemedycyna staje się coraz popularniejsza

opieka, opiekun, emeryt
Starsi pacjenci coraz rzadziej będą musieli wychodzić do przychodni.ShutterStock
15 marca 2016

Osoby starsze nie muszą już wychodzić do przychodni po poradę. Mogą ją uzyskać przez internet. NFZ na rozwój geriatrii wykorzystującej nowe technologie przeznaczy 1,3 mln zł, ale potrzeby i możliwości są o wiele większe.

Według ekspertów Deloitte globalna wartość rynku telemedycyny i teleopieki w 2018 roku będzie wynosić 21,5 mld dolarów, podczas gdy w 2013 roku było to 2,4 mld dolarów. To oznacza, że średni wzrost na tym rynku wynosi 54,9 proc. rocznie. Za trzy lata najsilniejszym rynkiem w segmencie mZdrowia będzie Europa z udziałem wartym 7,1 mld dolarów i średnim rocznym wzrostem w wysokości 61,6 proc.

Dzięki niedawnym zmianom ustawodawczym, stopniowo likwidowane są bariery prawne, które znacznie utrudniały zastosowanie telemedycyny w Polsce. Lekarze mogą orzekać o stanie zdrowia wykorzystując środki teleinformatyczne. NFZ już finansuje konsultacje telemedyczne geriatrów i kardiologów. NFZ podpisał dwie umowy na telekonsylium geriatryczne (w woj. małopolskim) oraz 11 umów na telekonsylium kardiologiczne (4 woj. małopolskim, 6 w mazowieckim i jedną w podkarpackim).

W kwietniu 2014 r. Komisja Europejska upubliczniła tzw. Zieloną Księgę na ten temat i wezwała do konsultacji w tej sprawie. Jak się okazuje wśród najczęściej wymienianych przeszkód znalazły się: obawa o brak standardów dotyczących pozyskiwania, przechowywania i wykorzystywania danych na temat zdrowia pacjentów, brak dowodów na opłacalność szerokiego wykorzystywania technologii mobilnych w służbie zdrowia, brak jasnych reguł prawnych i regulacyjnych, a także opory pracowników służby zdrowia. W związku z tymi wątpliwościami zalecono działania zmierzające do zbudowania zaufania społecznego poprzez rozwijanie odpowiednich standardów i mechanizmów bezpieczeństwa i jasne zasady wykorzystania wrażliwych danych medycznych, a także oddanie kontroli nad tym procesem pacjentom, którzy sami będą decydować jakimi danymi chcą się podzielić.

- Warunkiem dynamicznego rozwoju telemedycyny jest finansowanie na odpowiednim poziomie i premiowanie efektywności, a nie ilości usług. Trzeba pamiętać, że nowoczesne technologie staną się istotnym elementem procesu leczenia tylko wtedy, gdy pacjenci będą umieli z nich korzystać i aktywnie włączą się w monitorowanie swojego stanu zdrowia oraz zbieranie i przesyłanie danych do lekarzy czy ośrodków - mówi Beata Leszczyńska, Prezes MEDI-system.

Podobne wnioski wyciąga Andrzej Rybicki z firmy Comarch, która oferuje usługi z zakresu telemedycyny: - Przede wszystkim ważna jest świadomość decydentów. Świadomość tego, że są możliwości techniczne i prawne, aby realizować usługi z zakresu telemedycyny. Druga bariera to beneficjenci końcowi, czyli sami seniorzy. Tu jednak następuje szybka zmiana. Środowiska seniorskie są bardzo zaangażowane w naukę nowych technologii i chcą z nich korzystać. Seniorzy, jeśli tylko dostaną możliwość zapoznania się z nowinkami, to bardzo szybko się przełamują i chętnie się uczą - mówi.

Korzyści płynące z telemedycyny eksperci wymieniają jednym tchem: skrócenie kolejek, kompleksowa diagnostyka, całodobowy monitoring i dostęp do specjalisty. Nowinki z zakresu mZdrowia, które mogą spowodować prawdziwą rewolucję w sektorze usług medycznych, a przede wszystkim w ramach opieki długoterminowej. Wzrost ilości aplikacji związanych ze zdrowiem, których liczba w ciągu ostatnich dwóch i pół roku podwoiła się do ponad 100 tys. jest związany głównie z rosnącą popularnością urządzeń mobilnych: smartfonów i tabletów.

- Podopieczni Instytutu Kardiologii w Aninie z wszczepionymi pompami wspomagającymi pracę serca, właśnie testują aplikację mobilną Remedizer, która umożliwia im przesyłanie pomiarów do specjalistycznego centrum monitorowania i całodobowy kontakt z lekarzem – informuje Michał Jakubowski, właściciel i współtwórca Remedizera.

Pacjenci są codziennie monitorowani w kliku obszarach. Ciśnienie krwi, puls, temperatura, pomiar płynów, parametry pompy, to dane przesyłane przez aplikację Remedizer bezpośrednio do koordynatorów w Instytucie, gdzie podlegają analizie i ocenie. Pacjenci szybko, bo średnio w ciągu dwóch godzin otrzymują informację zwrotną na temat swoich wyników. W przypadku, gdy są one niepokojące, koordynator natychmiast wysyła informację o konieczności zażycia dodatkowej dawki leku, wizyty u lekarza, czy wezwania karetki.

Jak przekonują specjaliści z Instytutu szybka informacja zwrotna działa na pacjentów mobilizująco. - Pilnują swoich pomiarów, bo stały kontakt z centrum monitorowania sprawia, że czują się spokojniejsi. Pewnym zaskoczeniem jest dla nas podejście osób starszych. Wbrew pozorom radzą sobie oni doskonale z obsługą aplikacji i urządzenia mobilnego i chętnie z tych rozwiązań korzystają.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.