Dziennik Gazeta Prawana logo

Stosowanie niepotwierdzonej naukowo terapii jest karalne

lekarz, pacjent, zdrowie
Towarzystwa kardiologiczne uznały chelatację za dopuszczalną, ale mało skuteczną.ShutterStock
12 marca 2018

Na wokandę Sądu Najwyższego trafiła sprawa dyscyplinarna lekarki z Poznania, która w prywatnym gabinecie prowadziła terapię miażdżycy i chorób wieńcowych metodą chelatacji.

Polega ona na dożylnym podawaniu preparatów sodu albo wapnia i jest powszechnie stosowana w medycynie w leczeniu zatruć metalami ciężkimi, zwłaszcza w terapii ołowicy lub zatrucia kadmem. W niektórych krajach – pionierami byli lekarze ze Stanów Zjednoczonych – próbowano wdrożyć tę terapię do leczenia miażdżycy i chorób wieńcowych (podawano wówczas dożylnie sód w celu usunięcia wapniowych złogów w naczyniach krwionośnych). Wyniki badań klinicznych prowadzonych w USA i Europie Zachodniej nie wykazały znaczącej skuteczności tej metody, jednak w pojedynczych przypadkach dostrzeżono pewną poprawę zdrowia pacjentów. Amerykańskie i europejskie towarzystwa kardiologiczne uznały więc ją ostatecznie za dopuszczalną, ale mało skuteczną i mogącą powodować szereg skutków ubocznych (stąd zalecenia o bardzo ścisłej kontroli terapii).

Pozostało 75% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.