Nawet jeżeli sformułowanie "siostro" używane przez pacjentów wobec pielęgniarek zniknie ze szpitali, to i tak nie pomoże to w odbudowaniu na nowo etosu ich zawodu. Muszą na to zapracować same.
Przykład nr 1 – szpital specjalistyczny w Warszawie. Oddział dla dzieci. Mama nowo przyjętego malucha pyta pielęgniarkę, w jakich godzinach odbywa się poranny obchód. Pielęgniarka, nie patrząc na kobietę, mówi, że nie ma czasu odpowiadać na pytania. Przykład nr 2 –szpital położniczo-ginekologiczny. Pielęgniarka wchodzi na oddział, na którym leżą kobiety z zagrożoną ciążą, i mówi do wszystkich: „niunie, czas na badania”. Inna idzie na oddział noworodkowy i woła: „mamuśki, przygotować dzieci, lekarz idzie”. Te wypowiedzi są autentyczne. Oburzone pielęgniarki zarzucą mi, że w każdym zawodzie są czarne owce. Zgadzam się, bo sama zetknęłam się z pielęgniarkami pełnymi ciepła i poświęcenia dla chorych. Wiem również, jak ciężka jest to praca i jak źle czasami opłacana. Nie zmienia to jednak faktu, że żądając szacunku dla swojej profesji, nie wolno tracić z pola widzenia najważniejszego – pacjenta. A część pielęgniarek metody sprowadzenia go do roli przedmiotu opanowała do perfekcji.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)