Autopromocja

Onkolodzy odeszli z pracy, żeby szpital mógł zaoszczędzić

Operacja
Jeśli guz po wycięciu okaże się niezłośliwy, szpital traci finansowo ShutterStock
22 maja 2019

Leczenie chorych na raka nie może być biznesem. Mimo politycznych deklaracji od prawa do lewa w tej specjalizacji wciąż brakuje pieniędzy.

4223109-u7641f-graf-20a5-nowotwory-20-c-p.jpg

Sytuacja osób z chorobami nowotworowymi jest stałym elementem prawie każdej kampanii wyborczej. Platforma, PiS, Wiosna – o pacjentów onkologicznych dbają dziś wszyscy. A jak wygląda rzeczywistość? W największej placówce onkologicznej w Krakowie w jednej z klinik wypowiedzenia złożyli wszyscy lekarze. „Mamy nadzieję, że 100 proc. redukcji etatów lekarzy specjalistów zatrudnionych w Klinice Onkologii Klinicznej poprawi trudną sytuację finansową” – napisali w liście do dyrektora pracownicy Instytutu Centrum Onkologii w Krakowie.

To jedna z największych placówek onkologicznych w Małopolsce – filia Centrum Onkologii w Warszawie. Pierwszy wypowiedzenie złożył kierownik kliniki Marek Ziobro. Powód? Otrzymał polecenie zwolnienia ok. 10 proc. personelu. – Było to po rozmowie, w której prosiłem o zatrudnienie dodatkowych osób, bo bałem się, że nie zabezpieczę odpowiedniej opieki nad pacjentami – tłumaczy. Przez klinikę oraz ambulatoria, które obsługuje ten sam personel, przewija się 3–4 tys. pacjentów rocznie. Kilkuset miesięcznie. To tu jest gwarantowana cała chemioterapia, programy lekowe, czyli terapie dla najciężej chorych. Kiedy Ziobro złożył wypowiedzenie, tego samego dnia dziewięciu lekarzy wysłało pismo do dyrekcji, że choć robią to z żalem, ale w takiej sytuacji też odchodzą. To wszyscy specjaliści, bez nich oddział nie może działać.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.