Pokarmu matki nie zastąpi żadna mieszanka – mówi Narodowy Fundusz Zdrowia i wprowadza bonusy m.in. dla szpitali prowadzących banki mleka. Inne placówki dostaną premie za pomoc w jego odciąganiu i podawania go wcześniakom i dzieciom chorym (np. po operacjach kardiologicznych).
Andrzej Jacyna, p.o. prezes NFZ, zwraca uwagę, że kobiecy pokarm ma dla małych dzieci nieocenioną korzyść terapeutyczną: uodparnia je i wzmacnia. – Dlatego wprowadzamy preferencje finansowe dla tych, którzy na oddziałach neonatologicznych będą podawać mleko kobiece. Zapłacimy im więcej, by zwróciły im się koszty – podkreśla. Placówki, które mają bank mleka, dostaną o 2 proc. więcej pieniędzy w ramach ogólnych kontraktów na neonatologię (czyli np. oddział z umową na 3 mln zł dostanie dodatkowo 60 tys. zł). Szpitale, które nie prowadzą banków, ale włożą trud w to, by maluchom z grup wyższego ryzyka (głównie wcześniakom) dawać mleko ich mam lub innych kobiet, otrzymają za każde takie dziecko standardową stawkę za świadczenia powiększoną o 1 proc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.