Iluzja bezpłatnego znieczulenia przy porodzie

Poród
Sądy obu instancji stanęły przed pytaniem, czy umowa podsunięta pacjentce w czasie porodu była ważna, a nawet jeśli nie – czy świadczenie na rzecz szpitala było należne. ShutterStock
19 stycznia 2017

Niedopuszczalne i nieakceptowalne społecznie jest, by w czasie porodu wymuszać na kobietach podpisywanie jakiejkolwiek umowy, niezależnie od jej treści – stwierdził w prawomocnym wyroku z 15 listopada 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie. Mimo to oddalił powództwo wniesione przez pacjentkę przeciwko szpitalowi o zapłatę kwoty pobranej za podanie jej znieczulenia zewnątrzoponowego, na podstawie umowy darowizny przedłożonej do podpisu podczas porodu. Wyrok ma istotne znaczenie nie tylko dla rodzących, ale dla wszystkich, którym towarzyszy ból przy korzystaniu ze świadczeń zdrowotnych.

Od 1 lipca 2015 r. znieczulenie zewnątrzoponowe na życzenie rodzącej kobiety jest w Polsce refundowane. Wcześniej szpitale różnie radziły sobie z kwestią płatności, gdy brak było wskazań medycznych do jego podania. Pani Anna rodziła w warszawskim szpitalu w 2013 r. Na miesiąc przed porodem została poinformowana, że za znieczulenie zewnątrzoponowe bez wskazań medycznych trzeba zapłacić. Podczas porodu, w momencie największego bólu spowodowanego dodatkowo podaniem oksytocyny, kobieta poprosiła o znieczulenie. Przed jego podaniem przedłożono jej do podpisu umowę darowizny 600 zł na cele statutowe szpitala.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.