Są narażone na stres podobny do tego, jaki przeżywają piloci samolotów. Mają być na każde skinienie pacjenta i na każde zawołanie lekarza. Bez ich pracy trudno sobie wyobrazić służbę zdrowia. A one mają dość.
Tu opatrunek, pobieranie krwi, tam poprawienie poduszki czy wyłączenie telewizora – pielęgniarka jest do wszystkiego. Na każde zawołanie i lekarzy, i pacjentów. – Czasem czuję się jak worek treningowy – przyznaje Małgorzata, która od 20 lat jest w zawodzie. Z jednej strony przełożeni ciągle czegoś chcą i mają pretensje, z drugiej żale wylewają chorzy. – Czasem nie wiadomo, co jest bardziej przykre – dodaje.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.