Po atakach w Brukseli wrócił pomysł na zbieranie informacji o podróżnych. Dyrektywą wprowadzającą taką bazę danych zajmie się dziś Parlament Europejski. Eksperci: zaostrzenie kontroli nie zapobiegnie atakom.
Daty podroży, trasy przelotu, adresy i telefony pasażerów, także ich adresy e-mailowe, szczegóły rezerwacji na bilecie, informacje dotyczące bagażu oraz płatności, to z kim leciał, jeżeli były wspólne rezerwacje, czy korzystają z programów partnerskich, jak często podróżują, a nawet jaki rodzaj posiłków zamawiają na pokładach samolotów. Takie właśnie dane nazywane PIU od Passenger Information Units mają być zbierane i wymieniane między państwami w efekcie wejścia w życie nowego unijnego prawa, które stworzy specjalną bazę PNR (Passanger Name Record).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.