Właśnie ląduje plan inwigilowania pasażerów lotniczych

samolot, lotnisko
Po wydarzeniach z 22 marca prace w Parlamencie Europejskim jeszcze nabrały tempa i dziś dyrektywa o wymianie danych pasażerów linii lotniczych trafia pod głosowania i w atmosferze zagrożenia terrorystycznego jej los jest właściwie przesądzony.ShutterStock
14 kwietnia 2016

Po atakach w Brukseli wrócił pomysł na zbieranie informacji o podróżnych. Dyrektywą wprowadzającą taką bazę danych zajmie się dziś Parlament Europejski. Eksperci: zaostrzenie kontroli nie zapobiegnie atakom.

Daty podroży, trasy przelotu, adresy i telefony pasażerów, także ich adresy e-mailowe, szczegóły rezerwacji na bilecie, informacje dotyczące bagażu oraz płatności, to z kim leciał, jeżeli były wspólne rezerwacje, czy korzystają z programów partnerskich, jak często podróżują, a nawet jaki rodzaj posiłków zamawiają na pokładach samolotów. Takie właśnie dane nazywane PIU od Passenger Information Units mają być zbierane i wymieniane między państwami w efekcie wejścia w życie nowego unijnego prawa, które stworzy specjalną bazę PNR (Passanger Name Record).

Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.