Klekowski: Zapnij pasy i myśl

17 grudnia 2014

Mandat za brak zapiętych pasów przez pasażera auta to norma. I nawet w najbardziej radykalnych umysłach nie pojawia się przyzwolenie dla wizji, w której – gdyby wymiary pojazdów osobowych na to pozwalały – autostradami pędziłyby samochody pełne stojących pasażerów. Reakcja instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo byłaby natychmiastowa i ostra.

Tymczasem, gdy pojawia się pomysł ograniczenia prawa przewoźników kolejowych do sprzedawania biletów na miejsca na stojaka, przedstawiciele firm rozdzierają szaty. Bo zyski mniejsze, a problemy finansowe duże itd. Choć jednocześnie w swoim flagowym pędzącym wahadełku chcą karać wysokimi mandatami tych pasażerów, którzy by wsiedli bez biletu i chcieli kupić go u konduktora. Jakby wahnięcie się stojącego w przejściu pasażera pendolino mogło być bardziej niebezpieczne od podobnego upadku, na jaki może być narażony pasażer z biletem na stojaka w korytarzu jadącego też z dużą prędkością normalnego pociągu dalekobieżnego.

Pozostało 40% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.