Lotniska czeka fala bankructw. Jak poradzą sobie polskie?

Jednocześnie coraz częściej słychać głosy, że część portów nie przetrwa pandemii. Według ostatniego raportu organizacji ACI Europe zrzeszającej porty lotnicze ze Starego Kontynentu, do końca roku niemal 200 lotnisk w Europie może zbankrutować.
Grecja lotniskoShutterStock
5 listopada 2020

Do końca roku niemal 200 portów lotniczych w Europie może zbankrutować. Polskie szukają alternatywnych rozwiązań.

W czasie pandemii COVID-19 mniejsze polskie lotniska niemal opustoszały. Wszystko przez to, że ich główni klienci, czyli tanie linie lotnicze, drastycznie ścięły siatkę połączeń. Ryan air ogłosił, że w sezonie zimowym będzie realizował 40 proc. lotów w porównaniu do analogicznego okresu sprzed roku. Tyle że w ostatnim czasie, w związku z wprowadzeniem kolejnych faz lockdownu w Irlandii i Wielkiej Brytanii, przewoźnik zawiesza kolejne loty. W efekcie na lotnisku w Łodzi przez ponad dwa tygodnie nie wyląduje żaden samolot. Na lotnisku Olsztyn-Mazury od połowy listopada realizowane będzie tylko jedno połączenie zagraniczne tygodniowo – do Dortmundu. Nadal dwa razy w tygodniu rejsy z Olsztyna do Krakowa będzie wykonywał LOT. Nasz narodowy przewoźnik też wprowadza jednak duże cięcia w portach regionalnych. Właśnie zdecydował, że od 12 listopada do 16 grudnia zawiesi połączenie Warszawa – Bydgoszcz i zmniejszy częstotliwość rejsów na innych trasach krajowych. Powodem jest spadająca liczba podróżnych. W efekcie w najbliższych tygodniach samoloty będą sporadycznie też startować z Bydgoszczy, Lublina czy Rzeszowa.

Pozostało 71% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.