W przyszłym roku rozpoczniemy testy ponaddźwiękowego samolotu pasażerskiego, a za pięć lat na jego pokład wejdą pierwsi pasażerowie – oświadczyła amerykańska firma Boom, która ponoć zebrała już 76 zamówień na maszynę od 10 największych linii lotniczych. Prędkość przelotowa XB-1 ma wynosić 2,2 macha, czyli ponad 2500 km/h. W praktyce oznacza to, że lot z Warszawy do Nowego Jorku trwał będzie mniej więcej tyle, co podróż ze stolicy do Trójmiasta – 3,5 godziny.
Dlaczego o tym piszę? Bo będzie to największe wydarzenie w świecie techniki od 1969 r., gdy w powietrze wzbił się Concord. Tylko pomyślcie – od pół wieku nikomu nie starczyło na tyle odwagi i pieniędzy, by na poważnie podjąć się tego zadania. W tym czasie wysłaliśmy człowieka na Księżyc, łazika na oddalonego o 228 mln km Marsa, wymyśliliśmy niewidzialny dla radarów superbombowiec Northrop B-2, opletliśmy Ziemię satelitami, które są w stanie wyśledzić nas z dokładnością do centymetra we własnej łazience, zaczęliśmy przeszczepiać całe twarze, wynaleźliśmy cienkie jak kartka papieru telewizory, telefony komórkowe, autonomiczne auta, kawę latte oraz weganizm. W absolutnie każdej dziedzinie dokonał się ogromny postęp. Oprócz jednej – lotnictwa cywilnego. Choć dzisiaj lot do Paryża kosztuje tyle co bilet autobusowy z Radomia do Białobrzegów, w związku z czym świat lata na potęgę, to ani Boeing, ani Airbus, ani Embraer od dziesięcioleci nie zaproponowały niczego nowego. Owszem, 787 Dreamliner jest trochę cichszy, trochę bardziej komfortowy i trochę oszczędniejszy niż jego poprzednicy. Ale to już wszystko. 99 proc. z was nie będzie w stanie odróżnić go od modelu 737-300 z 1983 r.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.