Dziura w weryfikacji Ubera: Z przestępcą na ulicę

Uber
Od kierowców wymagane jest zaświadczenie o niekaralności, ale później już nikt nie sprawdza, czy ich status się nie zmieniłShutterStock
27 lutego 2017

Amerykańska korporacja parataksówkowa stara się, by kierowcy z nią współpracujący byli nie tylko uprzejmi dla klientów, lecz także niekarani. Nie zawsze się udaje. Powód? Przyjęty przez Ubera model sprawdzania niekaralności.

Skrót artykułu

Problem unaocznił się w związku z jednym z niedawnych postępowań sądowych prowadzonych w Krakowie. W jego trakcie okazało się, że kierowca współpracujący z Uberem był już skazany za paserstwo (z art. 291 par. 1 kodeksu karnego).

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.