Zapis z kamery to za mało do ukarania przewoźnika

bramownica, autostrada, TIR
Nie ma więc możliwości, by kierowca nie zauważył faktu przeprowadzenia kontroli, zwłaszcza że na sam koniec musi podpisać jej protokół. ShutterStock
8 września 2015

Urząd Marszałkowski w Kielcach nakłada na firmy transportowe kary jedynie na podstawie nagrania wideo. By uzasadnić dopuszczalność takich praktyk, manipuluje treściami wyroków.

Wśród licznych organów uprawnionych do kontrolowania przewoźników drogowych (takich jak Inspekcja Transportu Drogowego czy policja) są też pracownicy urzędu, który wydał zezwolenie na wykonywanie przewozów regularnych. Na początku sierpnia jeden z przewoźników autobusowych otrzymał informację z Urzędu Marszałkowskiego w Kielcach o wszczęciu wobec niego postępowania za złamanie przepisów ustawy o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1414). Kontrola miała wykazać, że jeden z pojazdów zabrał pasażerów z przystanku, który nie był ujęty w rozkładzie jazdy, za co grozi kara administracyjna w wysokości 500 zł.

Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.