Ekologiczna schizofrenia rządu. Nie da się walczyć ze smogiem chroniąc kopalnie

smog 3
Partia rządząca jest w tej chwili podzielona na jawnie wojujące ze sobą obozy: zwolenników stopniowego ograniczania zużycia węgla w domach (obóz antysmogowy) i grupę broniącą status quo (obóz węglowy).ShutterStock
15 września 2018

Ocalić płuca Polaków przed smogiem i zadbać o rentowność kopalń? To jak pożenić ogień z wodą. Rządowi to nie przeszkadza. Realizuje sprzeczne z sobą cele, a podziały pomiędzy jego frakcjami w kwestiach dotyczących ochrony środowiska nigdy nie były jeszcze tak głębokie.

Gabinetowi Mateusza Morawieckiego kłody pod nogi rzucają nie tylko ekolodzy, ale i bliscy współpracownicy. Choć ci pierwsi straszą wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) za łamanie norm jakości powietrza i potencjalnymi karami do 4 mld zł rocznie, rząd zdążył się już do ich argumentów przyzwyczaić. Podobnie do głosów oburzenia dostawców węgla, którzy na wszelkie próby ucywilizowania rynku czarnego paliwa i zaostrzenie norm reagują jak chory pacjent na odłączenie życiodajnej kroplówki. Ów dwugłos od miesięcy dominował w publicznej debacie o walce ze smogiem i kierunkach, w których powinna rozwijać się nasza energetyka. Jednak do dyskusji włączyli się inni gracze. Teoretycznie są z tej samej drużyny. W praktyce – grają do innych bramek.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.