Autopromocja

Maleją szanse na zmianę prawa budowlanego w tej kadencji

prawo6
Wszystko wskazuje na to, że rząd nie rozpatrzy dziś nowelizacji prawa budowlanego. ShutterStock
16 lipca 2019

Wszystko wskazuje na to, że rząd nie rozpatrzy dziś nowelizacji prawa budowlanego. Projektu nie ma w zamieszczonym w poniedziałek porządku obrad Rady Ministrów (RM), a Centrum Informacyjne Rządu poinformowało DGP, że „planowany jest do rozpatrzenia na posiedzeniu Stałego Komitetu RM 18 lipca 2019 r.”. Lipcowe posiedzenie Sejmu zaczyna się jednak 17 lipca, a kolejne zaplanowano dopiero na wrzesień i ma ono być ostatnim w tej kadencji.

Nawet jeśli więc rząd przyjmie projekt za tydzień, to żeby przed wyborami zatwierdziły go Sejm i Senat, musiałby zostać przeprocedowany podczas jednej sesji parlamentu. Teoretycznie jest to możliwe, ale planowane przepisy raczej nie mają priorytetu politycznego. Tymczasem jeszcze pod koniec czerwca w rozmowie z DGP wiceminister inwestycji i rozwoju Artur Soboń wyrażał nadzieję, że prace potoczą się szybko. „Taka jest nasza intencja, żeby tę kadencję zakończyć nowelizacją prawa budowlanego” – mówił (DGP 121/2019).

Zmiany miały przyspieszyć proces budowlany i uprościć niektóre procedury dla inwestorów. Projekt przewiduje m.in. przeniesienie obowiązku dostarczania projektu technicznego z etapu pozwolenia na budowę na etap zgłoszenia zakończenia robót. Wskazuje też obiekty, które wymagają pozwolenia na budowę, a które tylko zgłoszenia (m.in. przydomowe tarasy, paczkomaty i automaty). Ponadto w przypadku domów jednorodzinnych niepotrzebne już będzie zgłoszenie rozpoczęcia robót budowlanych do organu nadzoru budowlanego. Zaproponowano też zmniejszenie zakresu dokumentów wymaganych do zgłoszenia zakończenia robót.

Resort inwestycji i rozwoju zaproponował też uproszczony tryb legalizacji starych samowoli budowlanych (powyżej 20 lat) oraz 5-letni termin, po którym nie można już wzruszyć decyzji o pozwoleniu na budowę i użytkowanie.

Planowano też zniesienie wymogu uzyskania upoważnienia ministerstwa przez starostwa, żeby móc udzielić inwestorowi zgody na określone odstępstwo od przepisów techniczno-budowlanych (np. bardziej strome podjazdy). Ponadto w projekcie określono terminy dla przedsiębiorstw sieciowych na wydanie warunków przyłączenia budynków do sieci elektroenergetycznych, gazowych, ciepłowniczych, wodociągowych i kanalizacyjnych i wyznaczono kary za ich przekraczanie (1500 zł za każdy dzień opóźnienia dla przedsiębiorstw energetycznych i 500 zł dla przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych).

Nowelizacja została przekazana do uzgodnień międzyresortowych i publicznych 11 kwietnia. Resort przeanalizował uwagi i niektóre z nich uwzględnił.

„Bolączką procesu inwestycyjno-budowlanego w Polsce jest biurokracja, w tym czas oczekiwania na pozwolenie na budowę. Według Raportu Doing Business 2019 Polska zajmuje pod względem łatwości zakładania i prowadzenia działalności gospodarczej miejsce 33. (na 190 państw), natomiast pod względem łatwości uzyskania pozwolenia na budowę miejsce 40. (…). Projekt odpowiada zatem na poziomie celów niewątpliwie oczekiwaniom rynku budowlanego i całej gospodarki” – napisała w opinii z 28 czerwca Rada Legislacyjna KPRM. Według wskazanego przez radę raportu w Polsce na pozwolenie na budowę trzeba czekać średnio 153 dni, na Litwie 74, a w Wielkiej Brytanii 86.

Rada zasugerowała dodanie przepisów, które poprawią egzekwowanie rozbiórek obiektów wybudowanych niezgodnie z prawem. Mogłaby to być opłata za nielegalne użytkowanie obiektu, która towarzyszyłaby nakazom rozbiórki. 

Etap legislacyjny

Po konsultacjach

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.