Autopromocja

Zmiany w prawie budowlanym jeszcze w tej kadencji? Co zakłada projekt ustawy

praca, budowa
praca, budowaShutterStock
30 lipca 2019

Projektu nowelizacji prawa budowlanego nie będzie dziś na rządzie, Stały Komitet Rady Ministrów (SKRM) ma go rozpatrzyć 31 lipca br. W ubiegłym tygodniu skierował go bowiem do dodatkowych uzgodnień.

Jak poinformował DGP resort inwestycji i rozwoju, kolejne konsultacje są związane z modyfikacjami w projekcie, do czasu zamknięcia wydania gazety nie otrzymaliśmy jednak informacji, o jakie zmiany chodzi.

Stały komitet miał rozpatrzeć zmiany w prawie budowlanym już 18 lipca, ale dokument został wtedy zdjęty z porządku „z powodu przedłożenia przez MIiR nowego tekstu projektu tej ustawy” – zapewniało Centrum Informacyjne Rządu. Następnie komitet miał się zająć projektem 25 lipca, ale został on skierowany do dodatkowych uzgodnień i jest teraz przewidziany do rozpatrzenia na 31 lipca.

Projekt autorstwa Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju ma coraz mniej czasu na przyjęcie w tej kadencji, bo Sejm planuje zebrać się już tylko trzy razy przed wyborami – 31 lipca, pod koniec sierpnia i w pierwszej połowie września.

Tymczasem jeszcze pod koniec czerwca w rozmowie z DGP wiceminister inwestycji i rozwoju Artur Soboń wyrażał nadzieję, że prace potoczą się szybko. „Taka jest nasza intencja, żeby tę kadencję zakończyć nowelizacją prawa budowlanego” – mówił (DGP 121/2019).

Zmiany miały przyspieszyć proces budowlany i uprościć niektóre procedury dla inwestorów. Projekt przewiduje m.in. przeniesienie obowiązku dostarczania projektu technicznego z etapu pozwolenia na budowę na etap zgłoszenia zakończenia robót. Wskazuje też obiekty, które wymagają pozwolenia na budowę, a które tylko zgłoszenia (m.in. przydomowe tarasy, paczkomaty i automaty). Ponadto w przypadku domów jednorodzinnych niepotrzebne już będzie zgłoszenie rozpoczęcia robót budowlanych do organu nadzoru budowlanego. Zaproponowano też zmniejszenie zakresu dokumentów wymaganych do zgłoszenia zakończenia robót.

Resort inwestycji i rozwoju zaproponował też uproszczony tryb legalizacji starych samowoli budowlanych (powyżej 20 lat) oraz 5-letni termin, po którym nie można już wzruszyć decyzji o pozwoleniu na budowę i użytkowanie.

Planowano też zniesienie wymogu uzyskania upoważnienia ministerstwa przez starostwa, żeby móc udzielić inwestorowi zgody na określone odstępstwo od przepisów techniczno-budowlanych (np. bardziej strome podjazdy). Ponadto w projekcie określono terminy dla przedsiębiorstw sieciowych na wydanie warunków przyłączenia budynków do sieci elektroenergetycznych, gazowych, ciepłowniczych, wodociągowych i kanalizacyjnych i wyznaczono kary za ich przekraczanie (1500 zł za każdy dzień opóźnienia dla przedsiębiorstw energetycznych i 500 zł dla przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych).

Nowelizacja została przekazana do uzgodnień międzyresortowych i publicznych 11 kwietnia. Resort przeanalizował uwagi i niektóre z nich uwzględnił. W opinii z 28 czerwca Rada Legislacyjna KPRM zasugerowała dodanie przepisów, które poprawią egzekwowanie rozbiórek tzw. samowoli budowlanych, czyli obiektów wybudowanych niezgodnie z prawem. Zdaniem Rady, mogłaby to być opłata za nielegalne użytkowanie obiektu, która towarzyszyłaby nakazom rozbiórki. Zasadniczo jednak gremium uznało projekt za potrzebny.

„Bolączką procesu inwestycyjno-budowlanego w Polsce jest biurokracja, w tym czas oczekiwania na pozwolenie na budowę. (…). Projekt odpowiada zatem na poziomie celów niewątpliwie oczekiwaniom rynku budowlanego i całej gospodarki” – czytamy w opinii z 28 czerwca. Według raportu Doing Business w Polsce na pozwolenie na budowę trzeba czekać średnio 153 dni, na Litwie 74, a w Wielkiej Brytanii 86.

Etap legislacyjny

Przed przyjęciem przez Stały Komitet Rady Ministrów

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.