Znaczący spadek importu ropy naftowej do Chin

Dorota Sierakowska, DM BOŚ SA
Dorota Sierakowska, DM BOŚ SAMedia
10 lipca 2012

Wczoraj na rynkach większości towarów dominowała strona popytowa. Indeks CRB zakończył sesję wzrostem o ponad 2%, docierając do poziomu 292,70 pkt. Niemniej jednak, dziś na rynkach wielu towarów po wczorajszym optymizmie nie ma już śladu.

Wczoraj notowania ropy naftowej, zarówno gatunku Brent, jak i WTI, wzrosły o ponad 2%. Jednak już dziś rano ceny obu rodzajów surowca kierują się na południe. Jest to rezultat w szczególności dwóch kwestii: spadku importu ropy naftowej do Chin oraz zakończenia strajku w norweskim sektorze naftowym.

Import ropy do Chin w czerwcu o 12% niższy niż w maju

Dziś nad ranem opublikowane zostały dane dotyczące handlu zagranicznego Chin w czerwcu. Rozczarowały dane dotyczące dynamiki ogólnego importu – była ona aż dwa razy niższa niż się spodziewano (6,3% rdr wobec oczekiwanych 12,9% rdr).

Inwestorów zawiodły także liczby dotyczące importu ropy naftowej, który w czerwcu znalazł się na najniższym poziomie w tym roku i wynosił średnio 5,29 mln baryłek dziennie. Jest to o 10,3% więcej niż w czerwcu 2011 r. – niemniej jednak, jest to także aż o 12% mniej niż w maju br. Dla przypomnienia, w maju średni dzienny import ropy naftowej wynosił ok. 6 mln baryłek dziennie, a więc rekordowo dużo. Wyraźny spadek czerwcowego importu wobec wcześniejszego miesiąca może sygnalizować, że majowa wielkość przewyższała zapotrzebowanie na ropę w Chinach, dlatego teraz podmioty z branży naftowej tną wielkość importu.

Na mniejszy popyt na ropę ze strony rafinerii wpływa także fakt, że chiński rząd zaczął ostatnio obniżać ceny paliw. W najbliższą środę ma to zrobić już po raz trzeci w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.

Niższe zapotrzebowanie na ropę naftową w Chinach kładzie się cieniem na notowania tego surowca na światowych giełdach. Chiny są bowiem największym, po USA, konsumentem „czarnego złota” na świecie, a spowolnienie gospodarcze w tym kraju przekłada się na presję podaży na ceny ropy naftowej. Ważne dane makroekonomiczne z Państwa Środka pojawią się w najbliższy piątek – wtedy opublikowane zostaną m.in. wyliczenia dotyczące PKB Chin za II kwartał br., a także dotyczące sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej.

Dziś rano notowania ropy naftowej typu WTI spadają, jednak okolice 85 USD za baryłkę na razie wytrzymują jako poziom wsparcia. Z technicznego punktu widzenia, najbliższe bariery dla niedźwiedzi znajdują się w okolicach 85 USD; 83,00-83,50 USD, 80 USD za baryłkę. Niemniej jednak, jeśli rynkowe obawy o spowolnienie gospodarcze na świecie nie umilkną (a jest to bardzo prawdopodobne), to presja podażowa może znieść notowania „czarnego złota” z powrotem poniżej 80 USD za baryłkę.

Norwegia: rządowa interwencja w ostatniej chwili

O ile spadek cen ropy naftowej typu WTI wynosi obecnie około pół procenta, to europejska ropa gatunku Brent tanieje o ok. 1,5%. Silniejsza przecena ropy z Morza Północnego jest rezultatem zakończonego strajku pracowników norweskiego sektora naftowego.

Wczoraj rząd Norwegii zmuszony był do interwencji, nakazując pracownikom powrót do pracy w celu uniknięcia całkowitego zaprzestania wydobycia ropy naftowej w tym kraju. Rząd Norwegii zainterweniował praktycznie w ostatniej chwili, bo zaledwie kilkanaście minut przed zaplanowanym na dziś na godzinę 0:00 lokautem dotyczącym wszystkich platform wydobywczych w Norwegii. Jeśli do lokautu by doszło, zaszkodziłoby to gospodarce tego kraju, czerpiącej znaczące zyski z wydobycia ropy naftowej (wpływy z wydobycia ropy i gazu stanowią ok. 1/5 przychodów budżetowych Norwegii). Ponadto, spadłaby wiarygodność Norwegii jako dostawcy ropy naftowej.

Dorota Sierakowska

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dom Maklerski BOŚ

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.