Autopromocja

Kolejna próba popytu

giełda, finanse, akcje
Środowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych skończyły się zwyżkami najważniejszych indeksów. ShutterStock
27 marca 2013

Środowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych skończyły się zwyżkami najważniejszych indeksów. Szeroki WIG zyskał blisko 1,2 procent przy wzroście WIG20 większym od 1,3 procent.

Z perspektywy końca dnia widać, iż handel miał dwie czytelne fazy, w których rynek najpierw poddał się słabości giełd otoczenia, by później posilić się najmniejszym sygnałem odreagowania. W istocie dzień należy zapamiętać, jako próbę wyrwania się Warszawy z pesymistycznych nastrojów na rynkach otoczenia, które w piątek postawiły pod znakiem zapytania wielomiesięczny trend wzrostowy na GPW.

Dzisiejszy wzrost, mimo niskiego obrotu i znaczącego udziału w nim skokowego podniesienia indeksów na finałowym fixingu, wskazuje, iż popyt znów szuka swojej szansy, tym razem zachęcony brakiem przebicia psychologicznej bariery 2300 pkt.

Od początku roku kupujący pojawiali się w rejonach psychologicznych wsparć poczynając od 2500 pkt. Za każdym razem kończyło się odbiciem a później wyznaczeniem nowego dołka, ale trudno nie odnotować faktu, iż strona popytowa próbuje złapać dowolny możliwy dołek a podaż – jeśli nawet odnosi jakieś sukcesy techniczne – nie wywołuje ucieczki kupujących.

W istocie w ostatni piątek końcowy fixing nosił znamiona paniki sprzedających akcje po przebiciu przez WIG20 poziomu 2400 pkt. i linii trendu wzrostowego. Po czytelnych sygnałach sprzedaży należało oczekiwać pogłębienia spadku do 2300 pkt.. gdzie kupujący będą już aktywniejsi. Zarówno wczorajsza, jak i dzisiejsza są kolejną odsłoną granego od początku roku scenariusza i pozwalają oczekiwać spotkania indeksu z rejonem 2425-2400 pkt., gdzie technicznie zorientowani gracze widzą kluczowe bariery z linią tegorocznego trendu spadkowego włącznie.

Przedświąteczny czwartek nie jest najlepszym okresem na konfrontację z ważnymi oporami, ale po sesjach noszących znamiona przesilenia w trendzie spadkowym test kluczowych barier wydaje się koniecznością. Niestety stale najważniejszym czynnikami ryzyka dla strony popytowej pozostają rynki otoczenia, które w ograniczony sposób kreują korekty mimo impulsów spadkowych wywołanych kolejną odsłoną kryzysu w strefie euro.

Dobrym przykładem wrażliwości polskiego rynku na słabość innych jest obserwowane osłabienie złotego, który nie może ignorować umocnienia dolara. 

Adam Stańczak

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dom Maklerski BOŚ

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.