Autopromocja

Nerwowy początek, szczęśliwe zakończenie

giełda, finanse, akcje
Warszawski parkiet wreszcie doczekał się nieco bardziej wyraźnego odreagowania ostatnich spadków. ShutterStock
28 czerwca 2013

Warszawski parkiet wreszcie doczekał się nieco bardziej wyraźnego odreagowania ostatnich spadków. Podaż wciąż jednak była widoczna i jej obecność nie stawia inwestorów w komfortowej sytuacji. Nawet niewielki negatywny impuls może spowodować powrót przeceny akcji.

Początek piątkowej sesji stał pod znakiem sporej nerwowości. Indeksy wystartowały na niewielki plusie, jednak podaż szybko dała znać o sobie. W największych opałach były akcje PGE, które traciły chwilami ponad 3,5 proc. Pod presją znalazły się także walory PKN Orlen i PGNiG, zniżkujące po około 2 proc. Emocje jednak zostały opanowane już po kilkudziesięciu minutach. Przed upływem pierwszej godziny handlu WIG20 powrócił nad kreskę i systematycznie piął się w górę. W południe znalazł się nieco powyżej 2200 punktów, zyskując 1,6 proc. Krótka kontra niedźwiedzi, jaką wyprowadziły z tego poziomu, nie powstrzymała chętnych do kupowania akcji.Nie zniechęciło ich także pogorszenie się nastrojów na głównych giełdach europejskich.

Poprawa, choć w znacznie mniejszej skali, widoczna była także w segmencie średnich spółek. W południe mWIG40 zyskiwał 1,7 proc., jednak później podaż zredukowała tę zwyżkę do 0,7 proc. Największym ciężarem dla indeksu były zniżkujące o niemal 40 proc. akcje Polimeksu. To efekt wprowadzenia do obrotu 813 mln papierów z niedawnej emisji ratunkowej. Jak widać, wierzyciele postanowili pozbyć się części z nich, sprowadzając kurs do historycznego minimum. Po pond 3 proc. w dół szły walory Kęt i Ciechu. Ponad 5 proc. zwyżkę zaliczyły papiery Aliora. Liderem zwyżek były jednak zyskujące niemal 15 proc. akcje mocno ostatnio przecenionego Petrolinvestu.

W gronie blue chips wyróżniały się zyskujące wczesnym popołudniem ponad 6 proc. papiery JSW, drożejące o niemal 5 proc. akcje PGNiG i zwyżkujące o 4 proc. akcje Lotosu. Po ponad 3 proc. w górę szły walory Bogdanki, Pekao i Tauronu. Słabo zachowywały się papiery Boryszewa, Kernela, BRE i PKO. Nerwowe chwile przeżywali posiadacze akcji KGHM. Po przedpołudniowej zwyżce o ponad 2,5 proc., znajdowały się przez pewien czas pod kreską. W końcówce handlu byki znów mocniej zaznaczały swoją przewagę.

Na głównych giełdach europejskich umiarkowanie dobre nastroje panowały jedynie do południa. Indeksy w Paryżu, Londynie i Frankfurcie zyskiwały na otwarciu po 0,1-0,2 proc. Po początkowej niewielkiej zwyżce, poszły jednak w dół. Podaż nie była agresywna, ale nie powalała im przez dłuższy czas wrócić nad kreskę. Z czasem skala spadku ulegała zwiększeniu. Dobre informacje makroekonomiczne pomogły bykom jedynie na krótko. W maju sprzedaż detaliczna w Niemczech wzrosła o 0,8 proc. w porównaniu do kwietnia, podczas gdy spodziewano się zwyżki o 0,2 proc. W porównaniu do maja ubiegłego roku wzrost wyniósł już tylko 0,4 proc. i okazał się niższy od prognoz. Zaniepokoić mogła wyższa niż się spodziewano inflacja, która skoczyła z 1,5 do 1,8 proc.

Nie zmieniła sytuacji porcja danych zza oceanu. Indeks aktywności gospodarczej w rejonie Chicago spadł z 58,7 do 51,6 punktu, a więc znacznie mocniej niż oczekiwano. Z kolei wskaźnik nastrojów konsumentów obniżył się z 84,5 do 84,1 punktu, mniej niż oczekiwano. Indeksy na Wall Street po pierwszej godzinie handlu zniżkowały po 0,6-0,7 proc.

Nasz rynek podążał swoim rytmem, nie zważając na słabe nastroje w otoczeniu. WIG20 ostatecznie zyskał 3,15 proc. WIG wzrósł o 2,5 proc., mWIG40 o 1,5 proc., a sWIG80 o 0,4 proc. Obroty wyniosły 1,4 mld zł. 

Roman Przasnyski

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Open Finance

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.