Uczestnicy formatu OPEC+ (Organizacja Państw Eksportujących Ropę Naftową oraz państwa trzecie, w tym Rosja) zgodzili się na historyczne cięcie wydobycia surowca rzędu 9,7 mln baryłek dziennie (względem stanu na listopad 2018 r.), choć przez cały weekend porozumienie wisiało na włosku za sprawą Meksyku żądającego dla siebie preferencji. Ze względu na wymogi czasu szczyt odbył się w formie wideokonferencji.
Układ został wsparty przez kolejnych producentów, w tym Stany Zjednoczone. W realnym działaniu z rynku miałoby zniknąć nawet 19 mln baryłek dziennie, czyli blisko 20 proc. światowej podaży. Tak szeroka współpraca nie ma precedensu, jednak nie jest pewne, czy pozwoli trwale ustabilizować ceny surowca. Nawet obecne, bezprecedensowe cięcia nie muszą zrównoważyć skutków pandemii COVID-19. Zwłaszcza że konieczna jest jeszcze ich implementacja.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.