To nie jest zło z definicji. Inflacja przy niskim bezrobociu nie jest czymś strasznym

pieniądze, złoty
Od lat inflacja ma u nas bardzo złą prasę. Cóż, w debacie publicznej wciąż dominuje szkoła ekonomiczna, według której najbardziej pożądany jest jej minimalny wzrost. Tak, gdybyśmy byli społeczeństwem rentierów, niechęć do inflacji byłaby zrozumiała. Jednak w kraju, w którym zdecydowana większość społeczeństwa żyje z bieżących dochodów z pracy, często mieszkając w mieszkaniach obciążonych hipotekami, takie demonizowanie wzrostu cen musi zastanawiać.ShutterStock
24 stycznia 2020

Nawet jeśli w tym kwartale inflacja przebije 4 proc., a w całym roku osiągnie poziom 3,5 proc., nie powinien to być powód do niepokoju. Przy tak niskim bezrobociu i wysokim wzroście PKB i płac kilkuprocentowy wzrost cen nie jest niczym niezwykłym.

4426269-.png
Magazyn DGP z 24 stycznia 2020 r.
Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.