Autopromocja

Tusk: Większego opóźnienia z gazoportem już nie będzie

Budowa gazoportu w Świnujściu
Budowa gazoportu w ŚwinujściuNewspix / BARTEK WUTKENEWSPIX
25 lipca 2014

Większego opóźnienia w budowie gazoportu już nie będzie. Tak deklaruje Donald Tusk.

Początkowo instalacja miała zacząć działać w czerwcu tego roku, termin zakończenia budowy został jednak przesunięty na koniec tego roku. Fizycznie pierwszy statek wpłynie najwcześniej w połowie 2015 roku. Wczoraj polski inwestor potwierdził informacje radiowej Jedynki, że włoski wykonawca gazoportu żąda kolejnego aneksu do umowy. 

Donald Tusk przyznał, że w takich sytuacjach firmy często starają się uzyskać dodatkowe pieniądze z budżetu państwa. "Jeśli to jest uzasadnione, to nam nie zależy na tym, aby ktoś poszedł z torbami, i jesteśmy gotowi taki aneks podpisać" - powiedział premier. Zastrzegł jednak, że nie może być wykorzystywany fakt, iż Polsce zależy na gazoporcie. "Myślę, że dojdziemy do ładu" - dodał Donald Tusk.

Już raz w ubiegłym roku w ramach wtedy podpisanego aneksu, polska strona zgodziła się przesunąć termin zakończenia inwestycji i dopłacić do niej około 280 milionów złotych. 

Maciej Mazur, rzecznik Polskiego LNG w rozmowie z IAR uspokajał, że nie ma obecnie groźby zerwania kontraktu. Roboty postępują mamy ponad 90 procent prac zrealizowanych. Dodatkowo w tej chwili nie mamy żadnych sygnałów ze strony wykonawcy o chęci zejścia z placu budowy" - deklarował Mazur. 

W maju wicepremier Janusz Piechociński mówił, że gazoport, który ma wzmocnić niezależność energetyczną Polski, powinien być gotowy w połowie 2015 roku - o rok później niż początkowo zakładano.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.