Gazoport w Świnoujściu opóźniony z winy wykonawcy - mówi główny doradca premier Ewy Kopacz. Pierwotnie otwarcie inwestycji planowano na 2013 rok.
Sławomir Nitras mówił w radiowej Jedynce, że rząd stanął przed trudnym dylematem - dopłacić wykonawcy 250 milionów euro i przyspieszyć otwarcie, czy otworzyć z opóźnieniem ale zmieścić się w budżecie. Jeszcze pół roku temu premier Ewa Kopacz rozmawiała o tym z premierem Włoch Matteo Renzim. Na czele konsorcjum wykonawców stoi bowiem włoska firma inżynieryjna Saipem. Do tego doszła jeszcze upadłość jednego z członków konsorcjum. Rząd uznał, że lepiej skończyć inwestycję później niż dopłacać.
Wczoraj częściowo otwarto gazoport w Świnoujściu. Pierwsze gazowce mają tam przypłynąć w pierwszej połowie grudnia. Pierwszy gaz do sieci gazowych wpłynie na przełomie grudnia tego roku i stycznia przyszłego roku. "Te dwa-trzy tygodnie potrzebne są do tego, by system napełnić gazem i żeby ten gaz można było wtłoczyć do rur" - mówił gość Jedynki.
Wczoraj instalacja gazoportu weszła w fazę rozruchu. Automatyczna dystrybucja gazu ma być możliwa w drugim kwartale przyszłego roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu