Do moich drzwi zapukał akwizytor, przedstawił się jako przedstawiciel handlowy firmy dystrybuującej gaz i namawiał do podpisania nowej umowy, która miała pozwolić mi na obniżenie rachunków – opowiada pani Halina. – Twierdził, że nic się dla mnie nie zmieni, nie trzeba żadnych nowych przyłączy, a samo podpisanie umowy spowoduje, że płacić będę mniej. Nie do końca mu uwierzyłam, bo coś wyraźnie kręcił. Na czym polega zmiana sprzedawcy gazu? Czy jest to możliwe i bezpieczne – pyta czytelniczka.
Dla odpowiedzi na zadane przez panią Halinę pytanie kluczowe jest rozróżnienie dwóch aspektów działalności przedsiębiorstw zajmujących się dostarczaniem gazu. To sprzedaż i dystrybucja (czyli fizyczne dostarczenie gazu do domu oraz utrzymanie sieci gazowniczej). Do 2007 r. oba były zmonopolizowane przez państwowe przedsiębiorstwo (Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo – PGNiG). Na mocy unijnych dyrektyw uwolniono jednak rynek gazu, dając odbiorcom możliwość wyboru i zmiany sprzedawcy. Aby to było możliwe, rozdzielono (w sensie prawnym i organizacyjnym) dystrybucję od sprzedaży gazu. Zajmują się tymi dziedzinami odrębne spółki, choć nadal te należące do grupy PGNiG mają dominującą pozycję na rynku dystrybucji i większościową na rynku sprzedaży. Jednak w ciągu ostatnich prawie dziesięciu lat w obu pojawili się alternatywni operatorzy. Ich listy, wraz z terytorialnym zasięgiem działania, znajdziemy na stronie Urzędu Regulacji Energetyki.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.