Rynek mocy będzie otwarty na zagranicę

energia, prąd
Po uzgodnieniach międzyresortowych sporym zmianom uległ też sam projekt ustawy o rynku mocy, czyli mechanizmu, w ramach którego elektrownie otrzymują wynagrodzenie nie tylko za dostarczoną energię, lecz także za gotowość do jej zapewnienia w razie zapotrzebowania w sytuacjach kryzysowychShutterStock
22 maja 2017

2,2 mld zł – takie koszty w pierwszym roku funkcjonowania polskiego rynku mocy poniesie sektor małych i średnich przedsiębiorstw. W ciągu dekady obciążenia te sięgną blisko 15 mld zł. Tak wynika ze zrewidowanych wyliczeń przedstawionych właśnie przez Ministerstwo Energii (wcześniej szacowano, że firmy niebędące odbiorcami przemysłowymi zapłacą w sumie 10,7 mld zł).

Po uzgodnieniach międzyresortowych sporym zmianom uległ też sam projekt ustawy o rynku mocy, czyli mechanizmu, w ramach którego elektrownie otrzymują wynagrodzenie nie tylko za dostarczoną energię, lecz także za gotowość do jej zapewnienia w razie zapotrzebowania w sytuacjach kryzysowych. Na opłatę mocową będą mogli liczyć także odbiorcy, którzy z kolei zadeklarują gotowość do zredukowania zużycia energii w określonych okolicznościach. W założeniu takie rozwiązanie ma nie tylko zapobiec niedoborom mocy wytwórczych skutkujących przerwami w dostawie prądu (tzw. blackout), lecz także m.in. stworzyć zachętę do budowy nowych jednostek wytwórczych.

Pozostało 73% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.