2,2 mld zł – takie koszty w pierwszym roku funkcjonowania polskiego rynku mocy poniesie sektor małych i średnich przedsiębiorstw. W ciągu dekady obciążenia te sięgną blisko 15 mld zł. Tak wynika ze zrewidowanych wyliczeń przedstawionych właśnie przez Ministerstwo Energii (wcześniej szacowano, że firmy niebędące odbiorcami przemysłowymi zapłacą w sumie 10,7 mld zł).
Po uzgodnieniach międzyresortowych sporym zmianom uległ też sam projekt ustawy o rynku mocy, czyli mechanizmu, w ramach którego elektrownie otrzymują wynagrodzenie nie tylko za dostarczoną energię, lecz także za gotowość do jej zapewnienia w razie zapotrzebowania w sytuacjach kryzysowych. Na opłatę mocową będą mogli liczyć także odbiorcy, którzy z kolei zadeklarują gotowość do zredukowania zużycia energii w określonych okolicznościach. W założeniu takie rozwiązanie ma nie tylko zapobiec niedoborom mocy wytwórczych skutkujących przerwami w dostawie prądu (tzw. blackout), lecz także m.in. stworzyć zachętę do budowy nowych jednostek wytwórczych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.