Na łupkowe złoże trafiono przypadkiem w okolicach Zielonej Góry. Czy uda się uniezależnić od dostaw z Rosji?
Do roponośnych łupków dowierciła się spółka Miedź Copper, związana z kanadyjską grupą kapitałową Lumina Capital. W zeszłym miesiącu w okolicach Zielonej Góry rozpoczęła swój drugi odwiert. Chciała dostać się do złóż miedzi, by zbadać ich potencjał. Nim jednak wiertło dotarło do pokładów tego surowca, na głębokości około 1500 metrów trafiło na łupkową skałę.
Jak się okazało, bogato nasyconą w ropę. Kanadyjczycy o pomoc zwrócili się do firmy San Leon, która po sąsiedzku prowadzi właśnie poszukiwania niekonwencjonalnych surowców. Irlandczycy z San Leon byli zachwyceni wynikami badań. Oisin Fanning, prezes San Leon, nie ma wątpliwości: – Odwiert Jany C1 potwierdza występowanie w regionie dużej ilości łupkowej ropy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.