Elektrowniom wiatrowym brakuje wiatru, a wodnym – wody. Słoneczne zaś są za drogie. Prąd ze źródeł odnawialnych to nasza pięta Achillesowa
Kiedy Polskie Sieci Elektroenergetyczne na początku tygodnia ograniczyły dostawy prądu największym odbiorcom przemysłowym, wydawało się, że równolegle wzrośnie wykorzystanie odnawialnych źródeł energii (OZE). Największymi mocami spośród nich dysponują elektrownie wiatrowe. Nie miały one jednak okazji dowieść swojej przydatności. Z 4,1 tys. MW mocy zainstalowanej w źródłach wiatrowych ostatnio produkowały one mniej niż 10 proc. Bywało, że w wybranych godzinach było to niewiele ponad 100 MW.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
